Strony

czwartek, 27 października 2011

Pażdziernik w ogrodzie

Zbiory w październiku cz. 2


Autorem artykułu jest Michał  Maciąg



Zbliża sie koniec sezonu wegetacyjnego, jesienią czeka nas jeszcze wiele pracy. Trzeba dokończyć zbiory warzyw i przygotować grządki do kolejnego sezonu.
Najpóźniej pod koniec miesiąca wykopuje się skorzonerę i pasternak, jeszcze przy niezamarzniętej glebie. Te gatunki w zasadzie mogą z powodzeniem zimować, a zbierać możemy je wiosną. Jednak przy silnych mrozach część korzeni może przemarznąć, ponadto grządka jest zajęta do późnej wiosny i nie można jej uprawiać ani właściwie przygotować pod kolejne uprawy w zaplanowanym płodozmianie. Zatem lepiej te warzywa wykopać i  przechowywać tak, jak inne warzywa korzeniowe (w kopcach lub wilgotnej i chłodnej piwnicy zadołowane w stale wilgotnym piasku). Dobrą metodą przechowywania korzeni i przedłużania ich zbioru jest zadołowanie skorzonery czy pasternaku w wykopanym rowku w ogrodzie. Ustawione gęsto obok siebie są okryte ziemią lub piaskiem, potem przed spadkiem temperatury osłania się je słoną, którą okrywa się włókniną lub folia perforowaną. Ziemia nie zamarznie, a do warzyw w razie potrzeby mamy zawsze dostęp. Tak samo można przechowywać pory jesienne do momentu ich całkowitego wykorzystania przed zimą oraz pory odmian zimowych.

Jeśli uprawiamy endywię na jesień, to teraz warto jej główki wybielić, nakrywając rośliny na grządce na około 10 dni przed zbiorem czarną podwójną włókniną, albo skrzynkami( po kilka sztuk), albo doniczkami ustawianymi nad pojedynczymi roślinami. Czarna folia do okrywania główek nie jest wskazana, gdyż rośliny mogą pod nią zagniwać. Wybielone endywie (i jeszcze nie wybielone) można wykopać z korzeniami i załadować na kilkanaście dni w inspekcie, nakrywając go oknami i matami słomianymi lub folia pęcherzykową, aby chronić je przed mrozem.

---
   
Znajdziesz tu ciekawe informacje o ogrodach





Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Chryzantemy


Sadząc chryzantemy przerwiemy ponure kolory jesieni


Autorem artykułu jest przemek  przywara



Te piękne kwiaty kojarzą się w Polsce przede wszystkim ze Świętem  Zmarłych, jednak warto je sadzić również w ogrodach, w pojemnikach na  tarasach, czy używać kwiatów ciętych do wazonów.Swym urokiem dodadzą kolorów szarej jesieni.
Oprócz zalet kolorystycznych, chryzantemy mają długie i obfite  kwitnienie oraz (jako jedyne!)

są niezwykle odporne na przymrozki i  nischryzakie temperatury.

Kwiatostany są różnorodne - od wielkich, pierzastych kul, po małe "parasolki".

Kupione do domu mogą pełnić rolę "odkurzacza", ponieważ ich liście chłoną zanieczyszczenia z powietrza, m.in. amoniak, benzen.
Chryzantemy zwane również złocieniami, należą do roślin złożonych - Asteracea, a będąc spokrewnione z astrami jesiennymi mogą stanowić idealne rozwiązanie dla tych, którzy chcą utrzymać nienaganny charakter rabat aż do zimy.

Jak wybrać chryzantemy do ogrodu?

Wybierając je do ogrodu należy pamiętać o tym, że niektóre z nich to byliny, a niektóre to rośliny jednoroczne.
Wieloletnia odmiana chryzantem to popularny złocień ogrodowy, którego kwiaty mogą przetrwać nawet do grudnia.

Chryzantemy  możemy też wyhodować sami z sadzonek zakupionych na wiosnę. Nie powinno  się tego robić zbyt wcześnie, by nie dopuścić do przemarznięcia sadzonek.Jeśli dodamy do ziemi odrobinę mineralnego nawozu z azotem, będziemy mogli  cieszyć się długim i obfitym kwitnieniem. Trzeba jednak pamiętać, by  nie dodawać go w momencie sadzenia, a wcześniej, by mógł się odrobinę rozłożyć. Preferują ziemię obojętną lub lekko kwaśną. Cenią sobie miejsca nasłonecznione.

Sadzimy  je w niewielkich odległościach od siebie, gdyż chryzantemy rabatowe  lubią się rozrastać. Nie należy też przesadzać z podlewaniem. Gdy roślinka rozpoczyna wzrost uszczykujemy czubki, dzięki czemu młode pędy nie pójdą w górę, a cała będzie bardziej atrakcyjna.

Jeśli wybierasz uprawianie chryzantem w donicach lub pojemnikach, najlepsze będą odmiany Bullfinch, Charm lub Morning Star.

Zimowanie

Jeśli  chryzantemy są mrozoodporne (np. odmiany chryzantemy czerwonej, złocień  ogrodowy), to z przezimowaniem w ogrodzie nie ma problemu.

Gdy  przyjdą mrozy niszczące kwiatostany, przycinamy pędy do ok. 20 cm nad  glebą, następnie dokładnie okrywamy gałązkami drzew iglastych (nie należy w tym celu używać ani liści ani kompostu).

Możemy je także wykopać i przenieść do nieogrzewanego pomieszczenia, jeśli gleba będzie zbyt mokra.

Opracowano na podstawie: Wielka ilustrowana encyklopedia roślin ogrodowych, Reader's Digest Przegląd Sp. z o.o., Warszawa 2004

---
   
http://cudownyogrod.blogspot.com/



Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Aronia

Aronia sposobem na zdrowe serce


Autorem artykułu jest Jakub  Bartosik



Francuzi są mniej narażeni na choroby układu krążenia, bo piją czerwone wino. My też możemy mieć serca jak dzwon. Wystarczy, że do obiadu zaczniemy pić sok z aronii.
Ta niewymagająca, odporna na mróz kuzynka jarzębiny, to prawdziwe dobrodziejstwo w ogrodzie, o czym niewielu z nas ma pojęcie. Jej czarne owoce są znakomitym orężem do walki z chorobami cywilizacyjnymi.


Warto bliżej poznać aronię. Krzew odkryto około 300 lat temu na terenach Ameryki Północnej. W Europie pojawiła się w XIX wieku, jako okaz w rosyjskich ogrodach botanicznych. Walory zdrowotne owoców aronii odkryto jednak w środkowej Azji, a później w północno-wschodniej Rosji i tam też zakładano pierwsze plantacje. Dziś roślina uprawiana jest w wielu krajach na świecie. Co ciekawe, Polska jest tu światowym potentatem. W 2003 r. nasi plantatorzy wyprodukowali 15 tyś. ton tych owoców. Przetwory z aronii eksportujemy do krajów Europy Zachodniej i Stanów Zjednoczonych. Wielbicielami aronii są przede wszystkim Niemcy, Skandynawowie i Austriacy.

Kuzynka jarzębiny

Aronia podobnie jak jabłoń, czy grusza należy do rodziny różowatych (Rosaceae) i podrodziny jabłkowe (Pomoidae). Najbliżej spokrewniona jest jednak z jarzębiną (Sorbus), co widoczne jest w kształcie i wielkości owoców. Bywa zresztą nazywana jarzębiną czarnoowocową.

Uprawiany jest tylko jeden gatunek - aronia czarnoowocowa (Aronia melanocarpa), inaczej zwana czarną lub ciemnoowocową. W szkółkach można niekiedy znaleźć odmianę Nero, wyselekcjonowaną przez rosyjskiego biologa, słynnego Miczurina, którego zasługą jest sprowadzenie krzewu do Europy.

Warto polubić aronię, bo ma walory nie tylko zdrowotne, ale i ozdobne. Posiada efektowne, skórzaste liście - w sezonie ciemnozielone, a później ogniste. W drugiej połowie Maja okrywa się chmurą białych kwiatów, a jesienią czaruje gronami prawie czarnych, lśniących owoców. Dorasta do około 3 metrów.

Dla zdrowia i urody

Prozdrowotne zalety aronii można by długo opisywać. W małych, ciemnych owocach wykryto takie witaminy, jak witamina C, B2, B6, E, P, PP oraz prowitamina A, a także minerały (np. molibden, mangan, miedź, bor, jod i kobalt). Jej owoce są cennym surowcem dietetycznym i leczniczym, dosłownie niezastąpionym w profilaktyce wielu chorób cywilizacyjnych.

Zawierają bogactwo biologicznie czynnych związków, w tym katechiny (związki z grupy flawonoidów) i antocyjany, które obecne są w ilości, aż 500mg na każde 100g owoców. Badania laboratoryjne udowodniły, że owoce te wykazują najsilniejsze działanie przeciwutleniające, jakie kiedykolwiek zarejestrował człowiek.

- "Aronia, to niedoceniany skarb, który posiada Polska" - uważa prof. Iwona Wawer, kierownik Zakładu Chemii Fizycznej Wydziału Farmaceutycznego Akademii Medycznej w Warszawie - "Francuzi są mniej narażeni na choroby układu krążenia, bo piją czerwone wino. My też możemy mieć serca jak dzwon. Wystarczy, że do obiadu zaczniemy pić sok z aronii" - dodaje. Ogromną zaletą aronii jest też to, że jej owoce nie kumulują szkodliwych, dla zdrowia pierwiastków: kadmu, ołowiu, arsenu, czy cyny. Nie zawierają zwykle także pestycydów, gdyż roślina nie wymaga oprysków - "Z tego punktu widzenia jest to w pełni proekologiczny gatunek owoców" - podkreśla prof. Iwona Wawer.

O wysokiej zawartości antocyjanów świadczy to, że nawet po stukrotnym rozcieńczeniu sok z aronii zachowuje różową barwę! Owoce uwalniają organizm od toksyn, są pomocne w leczeniu chorób krążenia, chronią przed zawałami serca, miażdżycą, udarami mózgu, chorobami neurodegeneracyjnymi, obniżają ciśnienie krwi, wzmacniają ściany naczyń krwionośnych, przeciwdziałają krwawieniu (np. z żołądka w chorobie wrzodowej), zmniejszają też napięcie nerwowe i stres. Spożywanie przetworów z aronii łagodzi skutki chemio- i radioterapii, szkodliwego promieniowania komputera, uodparnia skórę na promieniowanie UV, i łagodzi dolegliwości w chorobach trzustki i wątroby.


Profesor Wawer przypomina, że natura obdarowała nas jeszcze kilkoma innymi produktami o tych cennych właściwościach prozdrowotnych. Wymienia tu czerwone wino bogate w antocyjany i zapobiegającego zawałom serca; kawę zawierającą kwas chlorogenowy, obniżający ryzyko zachorowania na cukrzycę II typ; zieloną herbatę bogatą w katechiny, chroniące przed nowotworami, starzeniem się i otyłością; a także otręby i występujący w nich błonnik, który zmniejsza zachorowalność na niektóre nowotwory (np. jelita grubego i odbytu) i zapobiega otyłości.

- "Jednak żaden z wymienionych produktów nie pochodzi z Polski ani u nas nie rośnie. Natomiast aronia tak. Poza tym to właśnie ona, jako jedyna roślina na świecie, zawiera wszystkie te cenne składniki jednocześnie" - podkreśla Wawer.


Aronia w kuchni

Owoce aronii trudno jeść na surowo. Szczególnie w suche lata gromadzą w sobie bowiem tyle garbników, że są mało soczyste i bardzo cierpkie. Rewelacyjnie nadają się natomiast na przetwory (galaretki, dżemy, soki), do kandyzowania, albo suszenia. Warto dodawać je do przetworów z innych owoców, np. jabłek czy porzeczek, bo poprawiają smak i dodają koloru (wystarczy 10 proc. soku z aronii dodane do soku z jabłek, by całość miała wspaniałą purpurową barwę). Można wzorem plemion Indiańskich robić z nich konfiturę do mięs - podobną do żurawinowej czy borówkowej. Duża zawartość garbników sprawia też, że owoce słabo fermentują. Trudno byłoby zatem zrobić z nich wino, ale za to można z nich przyrządzić pyszną nalewkę.
---

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

niedziela, 23 października 2011

estragon

Zamiast soli: estragon


Autorem artykułu jest Rafał Okułowicz



Estragon to przede wszystkim roślina przyprawowa. Posiada jednak również cenne właściwości lecznicze i z tego względu warto go włączyć do diety. Spożywanie estragonu jako przyprawy jest zalecane szczególnie osobom...
Estragon (Artemisia dracunculus) to wieloletnie zioło, które do Europy przywędrowało w czasie wojen krzyżowych z obszarów środkowej Azji. Jest silnie krzewiącą się byliną, o prostych łodygach, drewniejących u nasady. Liście są podłużne, lancetowate, barwy zielonej. Żółtozielone koszyczki kwiatowe, zebrane w wiechowate kwiatostany, możemy obserwować od lipca do sierpnia.

Estragonu używa się przede wszystkim jako rośliny przyprawowej. Posiada on jednak również cenne właściwości lecznicze (zawiera min. kwasy organiczne, sole mineralne, witaminy A i C) i z tego względu warto go włączyć do zdrowej diety. Spożywanie estragonu jako przyprawy jest zalecane szczególnie osobom z nadciśnieniem tętniczym i innym osobom, które powinny ograniczyć spożywanie soli. Otóż estragon swoim łagodnym smakiem i zapachem zdecydowanie łagodzi brak soli w potrawach. Żucie świeżych liści estragonu może też pomagać w zapobieganiu miażdżycy i chorobie naczyniowej.

Liście estragonu stanowią doskonały dodatek do kwaszenia ogórków i kapusty (zapobiegają psuciu i pomagają utrzymać naturalną jędrność kiszonych warzyw). Świeże gałązki estragonu dodaje się do octu, musztardy, sosów i mieszanek przyprawowych. Estragon dodany do ciężkostrawnych potraw z dziczyzny i baraniny, ułatwi nieco trawienie. Doskonale smakuje też dodany do cielęciny, drobiu (kilka szczypt estragonu dodanego do kurczaka wydobędzie z niego więcej smaku) i nabiału. Estragon pomieszany za szczypiorkiem i pietruszką, stanowi doskonały dodatek do wielu sałatek. Warto go także dodawać przygotowując mizerię. Świetnie komponuje się z takimi warzywami jak pomidory, ogórki, cukinia i kabaczki.

Jeżeli lubisz chleb z solonym masłem, warto abyś spróbował, zamiast soli, dodać do masła estragonu. W tym celu oberwij listki z 3 lub 4 gałązek estragonu, a następnie zalej listki wrzątkiem. Potem odcedź je, ostudź, drobno posiekaj i rozetrzyj z około 10 dgk masła. Smacznego!

Uwaga: do potraw dodawaj estragon z rozwagą, by nie zdominował ich smaku i nie zagłuszył innych przypraw. Jeśli dodajesz estragon do potrawy gotowanej, najlepiej wsyp to zioło dopiero pod koniec gotowania, gdyż wysoka temperatura zabija jego smak.

Jeżeli posiadasz własny ogródek działkowy, to estragon możesz uprawiać na stanowisku słonecznym i osłoniętym od wiatru. Gleba powinna być żyzna, dobrze spulchniona i odchwaszczona. Zbierać można sukcesywnie przez cały sezon. W tym celu ścinaj szczyty pędów, za każdym razem pozostawiając na roślinie przynajmniej 2 do 3 łodygi. Zebrane liście najlepiej dodawać do potraw świeże, ale można je też suszyć oraz zamrażać.
---
   
Rafał Okułowicz jest twórcą poradnika Ogrody oraz Domy i Mieszkania.



Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

sobota, 22 października 2011

Pierwsze przymrozki

W nocy na dzień Św.Jadwigi przymrozek (-5 st.Celsjusza) zniszczył rączniki. Nie zdążyłam zrobić im zdjęć gdy wyglądały tak pięknie z kwiatami i koszyczkami nasion na wierzchu,dokładnie na szczycie roślin. Do tej pory kwiaty kryły się pod liśćmi. Zrobiłam sobie tygodniową wycieczkę po kraju a po powrocie przywitały mnie pięknie kwitnące rośliny. Nastepnego dnia miałam zrobić im zdjęcia lecz niestety było już za późno. Tego dnia tylko rączniki na pierwszy rzut oka pomarzły,gałązki się im pozwieszały,po prostu całe oklapły.Smętnie wyglądają na zdjęciach.  Po następnej nocy choć niby bez przymrozku okazało się że zmarzły pokrzywki i dalie. Dalie obcięłam a po paru dniach wzięłam się za ich wykopywanie.Teraz już bulwy obcięte,obsuszone i wyczyszczone schowałam do kartonu zasypane wiórami na przezimowanie. Wykorzystałam do końca ładną pogodę i posadziłam dwie wiśnie ,krzewy agrestu,maliny,jeżyny i porzeczkę czarną. Jeszcze w październiku dosadziłam wrzosy,chryzantemy i jukę. Znowu zrobiłam sobie wycieczkę tygodniową po świecie i teraz z przyjemnością wróciłam do swojego ogrodu. Muszę przygotować wszystkie zdjęcia z mojego ogrodu,wybrać najciekawsze i może jeszcze jakieś tu zamieszczę. A w ogródku też muszę sprawdzić co jeszcze należy usunąć,sprzątnąć i opatrzyć przed nadchodzącym dużym mrozem.

środa, 19 października 2011

Dieta dla zmagających się z nadciśnieniem


Dieta dla zmagających się z nadciśnieniem


Autorem artykułu jest HealthyWay Poland



Ciągły pośpiech, niezdrowa dieta, stres to tylko niektóre przyczyny nadciśnienia tętniczego.  Z powodu braku czasu często nie przywiązujemy uwagi do spożywanego jedzenia, a to wpływa niekorzystnie na nasze zdrowie i samopoczucie.
Dzisiaj problemy z nadciśnieniem, to jedna z częstych chorób układu krwionośnego, a zarazem najczęstsza przyczyna rozwoju choroby niedokrwiennej serca i udarów mózgu. Uważa się, że co trzeci dorosły Polak ma nadciśnienie tętnicze. Nadciśnienie tętnicze powoduje u chorego wiele dolegliwości oraz ciężkie powikłania ze strony serca, nerek i ośrodkowego układu nerwowego. Leczenie znacznej większości chorych z nadciśnieniem tętni­czym polega na stosowaniu leków obniżających ciśnienie krwi oraz odpowiednim trybie życia, obejmującym zale­cenia dietetyczne.



Kluczem jest dieta i zdrowy styl życia

Szczególnie narażeni na choroby związane z nadciśnieniem tętniczym są ludzie starsi. Osoby te cierpią na zaburzenia smaku, powonienia, problem z trawieniem, utratą apetytu czy też kłopoty z uzębieniem, są to najczęstsze przyczyny ich złego sposobu odżywiania. Rzadko w ich jadłospisie pojawiają się świeże owoce i warzywa, tak potrzebne do obniżenia ciśnienia krwi oraz do wzmocnienia serca. Niekorzystne znaczenie w rozwoju nadciśnienia ma także nadmierna zawartość w jadłospisie soli kuchennej, masła, jaj, czerwonego mięsa i wędlin zawierających duże ilości cholesterolu. Przyzwyczajonym do białego pieczywa pszennego warto przypomnieć, że jest ono pozbawione składników odżywczych, zawiera znikome ilości błonnika i zakwasza organizm.





Dzienna dieta dla osób z nadciśnieniem

PRODUKT

ZALECANE NA 1 DZIEŃ

NIEZALECANE





ZBOŻA I PRODUKTY PEŁNOZIARNISTE

-5-6 kromek pieczywa (razowe lub pełnoziarniste)

-4 łyżki płatków śniadaniowych lub gotowanych płatków owsianych

-4 łyżki kaszy, ryżu lub makaronu gotowanych w nieosolonej wodzie



*dostarczanie  witamin z grupy B, które mają korzystny wpływ na pracę serca

-świeży chleb i bułki pszenne

-pieczywo cukiernicze: chałka, drożdżówka

-chipsy, chrupki, paluszki i inne słone przekąski





WARZYWA

-szklanka surowych warzyw

-szklanka gotowanych warzyw (w tym ziemniaki)

-3/4 szklanki soku pomidorowego



*źródło: potasu, który obniża ciśnienie krwi, witaminy C i beta-karoten -przeciwutleniaczy, wzmacniających serce i opóźniających proces starzenia organizmu

-warzywa z puszki

-warzywa marynowane: grzybki, korniszony, papryka

-warzywa kwaszone: ogórki, kapusta

-warzywa kapustne





OWOCE

-½ szklanki owoców świeżych lub mrożonych

-1/2 szklanki owoców suszonych

-3/4 szklanki soku owocowego (z aronii, winogron, czarnej porzeczki lub pomarańczy)





*źródło: potasu, który obniża ciśnienie krwi, witaminy C i beta-karoten -przeciwutleniaczy, wzmacniających serce i opóźniających proces starzenia organizmu



-owoce kandyzowane: ananas, papaja, jabłko, gruszka, śliwki, wiśnie, skórka pomarańczowa

-mieszanki keksowe





MLEKO I PRZETWORY MLECZNE

-2 szklanki chudego mleka lub jogurtu naturalnego, maślanki czy kefiru

-1/4 kostki chudego twarogu



* źródło wapnia

-tłuste i półtłuste mleko, twarogi, ser fromage

-sery żółte, topione i pleśniowe





MIĘSO

DRÓB  RYBY

-180g drobiu (średnia pierś kurczaka) lub 180g ryb morskich (średni filet-śledź, dorsz, makrela, sardynka, morszczuk, halibut, tuńczyk, flądra)



*źródło kwasów omega-3 , które zwiększają poziom dobrego cholesterolu i zmniejszają krzepliwość krwi

-wędlina

-tłuste czerwone mięso: wieprzowina, wołowina, dziczyzna

-podroby

-konserwy mięsne i rybne, ryby wędzone





ORZECHY I ZIARNA

-2 łyżki orzechów(włoskie, laskowe) lub 1 łyzka nasion (dynia, słonecznik);4-5 razy w tygodniu



*źródło witaminy E, która zapobiega chorobom układu krążenia

-solone orzechy

-orzechy w czekoladzie







PRZYPRAWY

-czosnek, cebula, sok z cytryny

-majeranek, bazylia, estragon, zielona pietruszka, koperek, zioła prowansalskie



* obniżenie ciśnienia krwi, działanie przeciwzapalne i bakteriobójcze (cebula i czosnek)

-ostre przyprawy: pieprz, papryka chilli,

\-musztarda, ocet, sosy sałatkowe, keczup

-kostki bulionowe, przyprawy typu jarzynka, sos sojowy (zawiera glutamin sodu, tak samo szkodliwy jak sól)







TŁUSZCZE

-2 łyżki margaryny miękkiej

-1 łyżka majonezu light lub 1 łyżka oliwy albo oleju roślinnego (rzepakowego, sojowego, lnianego, słonecznikowego, z kiełków pszenicy)



*ułatwienie przyswajania witaminy E oraz beta-karotenu

-masło, śmietana, smalec, słonina

-margaryna twarda (w kostce)

-majonez tradycyjny







NAPOJE

-4 szklanki napojów (niegazowana woda mineralna, herbata owocowa, czarna i zielona)

-lampka czerwonego wytrawnego wina ( raz w tygodniu)

-dostarczać 1,5litra płynów dziennie



-mocna kawa

-gazowana woda mineralna

-słodkie napoje gazowane

-alkohol wysokoprocentowy







SŁODYCZE

-1 łyżka cukru ( miodu, dżemu niskosłodzonego, powideł) lub 2 kostki gorzkiej czekolady lub 4 landrynki (4-5 razy w tygodniu)

-lody

-cukier

-batony czekoladowe

-chałwa



Aby uczynić organizm zdrowym i czystym powinno się ograniczyć palenie, unikać nadmiernego spożywania leków, nie nadużywać alkoholu, spożywać organiczną żywność, regularnie ćwiczyć i unikać stresów. Właściwym i świadomym uzupełnieniem kuracji detoksowej jest stosowanie produktów do wewnętrznej odnowy organizmu pochodzących z organicznej serii HealthyWay OCZYSZCZENIE, która przyspieszy eliminację toksyn z Twojego organizmu.  Z nadciśnieniem należy walczyć poprzez wejście na zdrową drogę życia.

Na zdrowie!

HealthyWay Team

http://www.healthyway.com.pl" target="_blank">www.healthyway.com.pl



---
    HealthyWay Poland
www.healthyway.com.pl
zamowienia@healthyway.com.pl

Organiczne, naturalne, ziołowe suplementy farmaceutyczne i kosmetyki z USA.

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.plhttp://artelis.pl/">www.Artelis.pl>

wtorek, 18 października 2011

Nawożenie ogrodu.Część 2 - nawozy mineralne


Nawożenie ogrodu. Część 2 - nawozy mineralne.


Autorem artykułu jest Rafał Okułowicz



Nie ulega wątpliwości, że podstawowymi nawozami używanymi na działce i w ogrodzie przydomowym powinny być nawozy naturalne (kompost) i organiczne (np. obornik lub biohumus). Co jednak gdy te nawozy okażą się niewystarczające? Czy zapewnią one roślinom zestaw wszystkich potrzebnych składników odżywczych?
Aby odpowiedzieć sobie na to pytania, trzeba zdać sobie sprawę, że rośliny ogrodowe do rozwoju potrzebują odpowiedniego zestawu składników mineralnych, takich jak azot (N), fosfor (P) i potas (K). Są to 3 najważniejsze makroelementy (zużywane przez rośliny w dużych ilościach). Poza tymi 3 najważniejszymi makroskładnikami, ważną rolę pełnią również magnez (Mg), wapń (Ca) i siarka (S). Rośliny potrzebują też licznych mikroelementów (zużywanych w małych ilościach ale równie niezbędnych). Jest to przede wszystkim żelazo, cynk, miedź, bor, molibden i chlor. Brak któregoś z wymienionych składników może objawiać się m. in. zaburzeniem wzrostu, odbarwieniem liści, słabym kwitnieniem i owocowaniem.

Nawozy naturalne i organiczne, choć są tymi najbardziej wskazanymi w uprawach amatorskich, w zależności od składu i pochodzenia mogą nie zawierać wszystkich składników mineralnych w odpowiednich ilościach. Wówczas możemy ratować się nawozami mineralnymi. Jest to łatwe, gdyż dostępne są przygotowane specjalnie dla amatorów gotowe mieszanki nawozowe odpowiednie dla wybranych grup roślin. Są to nawozy w formie stałej (proszki lub granulaty) lub płynnej. Pamiętajmy jednak aby z tymi nawozami nie przesadzać, gdyż istnieje duże ryzyko przenawożenia, a po długim okresie stosowania - wyniszczenia gleby (nawozy mineralne nie zawierają próchnicy, ważnego składnika ogrodowej gleby). Efekt nadużywania nawozów mineralnym obserwujemy dziś na zniszczonych glebach eksploatowanych przez rolnictwo. Dlatego w uprawach amatorskich nawozy mineralne, choć łatwe w zastosowaniu, bardzo wydajne i często tańsze, powinny być jedynie uzupełnieniem nawozów pochodzenia naturalnego. Dobrym rozwiązaniem może być też nawóz organiczno-mineralny, taki jak np. Florovit eko. Taki nawóz zawiera odpowiedni skład związków mineralnych oraz dodatek tak bardzo potrzebnej substancji organicznej. Jest to więc nawóz bardzo kompleksowy i na pewno lepszy niż czysty nawóz mineralny.

---

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl