Strony

wtorek, 18 października 2011

Nawożenie ogrodu.Część 1 - nawozy naturalne i organiczne.


Nawożenie ogrodu. Część 1 - nawozy naturalne i organiczne.


Autorem artykułu jest Rafał Okułowicz



Rośliny pobierają z gleby składniki pokarmowe potrzebne im do wzrostu, kwitnienia i owocowania. W środowisku naturalnym składniki te wracają do gleby, gdy rośliny obumierają i ulegają rozkładowi. W ogrodzie jest to niemożliwe, gdyż plony z działki zużywamy na własne potrzeby. Dlatego konieczne jest nawożenie.
Podstawowym nawozem wykorzystywanym w uprawach amatorskich na działkach i ogrodach przydomowych powinien być kompost. Jest to nawóz naturalny, który uzyskujemy samodzielnie z resztek roślinnych składowanych na pryzmie kompostowej lub w kompostowniku. Odpowiednio przygotowany kompost zawiera wszystkie składniki odżywcze potrzebne roślinom, doskonale wzbogaca glebę w próchnicę, zwiększa jej pojemność wodną i powietrzną, oraz poprawia wzrost i rozwój roślin. A że wytwarzamy go samodzielnie, jest też najtańszym dostępnym nawozem.

Co nadaje się na kompost? Na kompost możemy przeznaczyć ściętą trawę, opadłe z drzew liście, zielone fragmenty ściętych łodyg, chwasty, rośliny zamierające po zakończeniu sezonu, resztki po zbiorze warzyw i owoców, gałęzie rozdrobnione na wióry, a także odpady roślinne z gospodarstwa domowego, takie jak obierki z warzyw i owoców, czy fusy po herbacie. Im bardziej zróżnicowany jest materiał z jakiego korzystamy, tym bardziej wartościowy będzie kompost.

Pamiętajmy jednak, że na kompost możemy przeznaczać tylko resztki roślinne, które nie zawierają oznak porażenia przez choroby i szkodniki (te z oznakami porażenia trzeba z działki usunąć), a chwasty - tylko gdy jeszcze nie zawiązały nasion. Kompostować nie można kości i mięsa oraz zadrukowanego lub bielonego papieru (to częste błędy popełniane przez działkowców amatorów).

Niezależnie od tego czy będziemy stosować kompostowanie w pryzmie, czy w kompostowniku, powinniśmy trzymać się pewnych zasad formowania poszczególnych warstw materiału na kompost. Na dnie układamy warstwę drenażową z połamanych gałęzi i gałązek. Następnie tworzymy warstwę pochłaniającą składniki mineralne wymywane przez wodę z wyższych warstw pryzmy. Tutaj warto zastosować torf, ziemię ogrodową, słomę lub częściowo rozłożony zeszłoroczny kompost. Następnie układamy kolejne warstwy materiału na kompost, przekładając je ziemią ogrodową.

Co dwa miesiące pryzmę kompostową trzeba przekopywać, a cały proces uzyskiwania kompostu można przyspieszyć dodając specjalny preparat przyspieszający kompostowanie, np. KomPosan EXTRA. Uzyskany kompost można wykorzystać pod wszystkie rośliny w ogrodzie, jako nawóz przedsiewny (jesienią lub wczesną wiosną), a także pogłówny (w czasie wegetacji roślin). Stosowanie kompostu jest bezpieczne i w zasadzie nie ma możliwości przenawożenia.

Często jednak ilość uzyskanego kompostu może się okazać niewystarczająca aby wyżywić nasze rośliny ogrodowe. W małych ogrodach, na tarasach i balkonach nie będziemy też po prostu mieli możliwości wydzielenia miejsca na pryzmę kompostową. Nadal jednak możemy pozostać przy nawozach pochodzenia naturalnego. Do wyboru mamy nawozy organiczne, takie jak obornik (produkowany z odchodów zwierząt gospodarskich), guano (bardzo silny nawóz uzyskiwany z odchodów ptasich) czy biohumus (uzyskiwany z odchodów odchodów dżdżownicy kalifornijskiej).

Jeśli chodzi o oborniki, to w ogrodzie powinno stosować się głównie oborniki dobrze rozłożone, przekompostowane. W sklepach można kupić w wygodnej formie obornik granulowany lub suszony. Takie formy obornika są wygodne do użycia i pozbawione nieprzyjemnego zapachu.

---

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Sadzimy róże w ogrodzie


Sadzimy róże w ogrodzie


Autorem artykułu jest Rafał Okułowicz



Róże są bardzo lubianymi krzewami ogrodowymi. Były cenione już w starożytności. Wśród nich są rośliny o różnym tempie wzrostu, pokroju i zastosowaniu. W tej rozmaitości każdy posiadacz ogrodu znajdzie coś dla siebie. Warto się tym zainteresować szczególnie teraz, gdyż jesień to doskonały moment na sadzenie róż.
Jakie odmiany wybrać do ogrodu?

Na ogrodowe rabaty szczególnie przydatne będą róże zwane po prostu rabatowymi, czasem też bukietowymi. Odmiany z tej grupy pozwalają tworzyć długo kwitnące rabaty oraz niskie żywopłoty. Na jednym pędzie wytwarzają od kilku do kilkudziesięciu kwiatów. W zależności od odmiany osiągają od 20 do 100 cm wysokości.

Posiadacze większych ogrodów mogą wybrać róże parkowe, osiągające do 2 a nawet 3 metrów wysokości. Mogą rosnąć pojedynczo (np. na trawniku) lub w szpalerze, tworząc żywopłot. Ich zalety do mniejsza podatność na choroby i szkodniki oraz większa mrozoodporność. Dobrze też radzą sobie na słabszych glebach. Wymagają mniej zabiegów i pielęgnacji niż róże rabatowe ale potrzebują też więcej miejsca aby się rozrastać.

Wśród róż wyróżniono też grupę roślin okrywowych. Są niskie ale szybko rozrastają się na boki, gęsto pokrywając powierzchnię ziemi.

Odmiany dla siebie znajdą też amatorzy pnączy. Róże pnące mają długie i wiotkie pędy. Choć nie są typowymi pnączami (nie wytwarzają organów czepnych) można je z powodzeniem rozpinać na pergolach, trejażach, płotach i murkach.

Poszukujący czegoś bardziej niezwykłego mogą zakupić odmiany szczepione na pniu, tzw. róże pienne. Są to odmiany szlachetne szczepione na odpowiednio dobranych podkładkach, tworzące przepiękne „drzewka różane”. Doskonałe do uprawy na niewielkich powierzchniach, na miejsca wyeksponowane, a nawet do donic i pojemników. Świetne rośliny na taras.

Gdy zdecydujemy się na wybór róży z powyższych grup, zwróćmy też uwagę na cechy danej odmiany, takie jak termin kwitnienia, siła wzrostu czy mrozoodporność.

Róże z certyfikatem

Co roku powstają nowe, ciekawe odmiany róż do uprawy w ogrodach. Nie tylko ładnie kwitnące ale też cechujące się dużą zdrowotnością i odpornością. Takie szczególnie odporne i zdrowe róże odznaczane są wyróżnieniami jak np. niemieckie ADR (Allgemeine Deutsche Rosenneuheitenprüfung), czyli Powszechną Niemiecką Oceną Nowości Różanych. Jest to jeden z najsurowszych egzaminów dla róż na całym świecie. Ocenie poddawana jest odporność na mróz, obfitość kwitnienia, efekt kwitnienia, zapach, a przede wszystkim odporność. Kupując różę odznaczoną ADR możemy mieć pewność, że kupujemy różę bardzo dobrej jakości i odporności.

Na co zwrócić uwagę w sklepie?

Jesienią mamy duży wybór sadzonek. Każda z nich powinna być opatrzona etykietą z nazwą odmiany i producenta. Można kupić róże z odkrytymi korzeniami, w kapersach (owinięte korzenie) oraz róże w pojemnikach. Ze względu na niższą cenę najpopularniejsze są róże z odkrytymi korzeniami i w kapersach. Takie róże powinny mieć przynajmniej po dwa silne, nie uszkodzone pędy o grubości ołówka oraz silne korzenie, posiadające wiele drobnych włośników. Korzenie takich sadzonek są narażone na przesuszenie, dlatego przed posadzeniem warto je przez kilka godzin wymoczyć w wodzie. Jesienne sadzenie róż tego typu można przeprowadzić od końca września do pierwszych przymrozków.

Jak sadzić róże?

Róże najlepiej rosną na stanowiskach dobrze nasłonecznionych i przewiewnych i na glebach o wysokiej zawartości próchnicy oraz głęboko uprawionych, najlepiej piaszczysto-gliniastych. Zbyt luźną glebę mieszamy z kompostem, a zbyt zbitą rozluźniamy piaskiem. Odczyn pH gleby powinien wynosić 6,5.

Pod każdą roślinę wykopujemy dołek na tyle duży aby jej korzenie swobodnie się w nim mieściły i nie zaginały.  Róże sadzimy na takiej głębokości aby miejsce szczepienia było kilka centymetrów pod ziemią. Po sadzeniu glebę wokół roślin trzeba dokładnie ubić i obficie podlać.

Przed nadejściem zimy nowo posadzone róży obsypujemy ziemią, wykonując tzw, kopczykowanie.

---

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

sobota, 8 października 2011

Jesienne porządki w ogrodzie

    Postanowiłam że będę pisać tylko o tym co sama robię lub muszę zrobić w swoim ogrodzie. Przejrzałam dużo różnych poradników dotyczących prac ogrodowych i utonęłam w masie informacji dotyczących kalendarza ogrodniczego,gatunków drzew i krzewów do nasadzeń,nawożenia.  A tymczasem dookoła piękna,ciepła,polska jesień. Dni mijają szybko i w końcu dopadną nas i te mgliste,chłodne,płaczące deszczem. Ale póki co cieszymy się słońcem. Przysłowie mówi że
"Gdy październik ciepło trzyma,zwykle mroźna bywa zima."
Św.Jadwiga (15.10) wyznaczała okres zbiorów roślin korzeniowych i liściowych. 
"Po świętej Jadwidze słodycz w marchew idzie "

  1. Sadzenie młodych drzew i krzewów owocowych,jak przygotować glebę ,jak dobrać gatunki itp.   
  2. Zbiór marchwi,pietruszki,czerwonych buraczków,selera z warzywnika
  3. Rabaty kwiatowe,co posiać ,co posadzić,z czego i jak zbierać nasiona.
  4. Wapnowanie czy jesienne nawożenie warzywnika.                                                                      
Przejrzałam kolejny raz gałęzie drzewek owocowych w celu usunięcia wszystkiego co wskazywałoby na choroby,usunęłam podejrzane i spaliłam je razem z zebranymi spod drzewek chwastami. Uzyskany w ten sposób popiół pomieszałam z kompostem. Od dwóch lat przygotowuję kompost więc teraz mogę go użyć jako nawozu naturalnego rozkładając go wokół drzewek i przysypując lekko warstwą ziemi. Kupiłam dwie różne odmiany czereśni żeby nie było problemu z zapylaniem na wiosnę. Posadziłam je w odległości 4m od siebie,wykopałam dołki tak głębokie i szerokie żeby swobodnie zmieściły się korzenie,nalałam do nich wody,podsypałam hydrożelu,wsadziłam drzewka,przysypałam ziemią i obficie podlałam. Nie przycinałam drzewek bo to zostawiam na wiosnę. Następnie wzięłam się za sadzenie krzewów malin i porzeczek. Wybrałam tradycyjne polskie,sprawdzone w naszym klimacie odmiany.Najpierw sadzonki wraz z doniczkami włożyłam na kilka godzin do beczki z wodą żeby mieć pewność że korzenie nie są przesuszone.  Przekopałam ziemię na głębokość trzech szpadli,wzbogaciłam ją kompostem(około 10kg na 1m2),na jeden krzew liczyłam jakieś 2 m2. Na dno dołka pod krzew wsypałam po dwie garście zboża,wlałam wodę,wsadziłam krzew i przysypałam ziemią na grubość 5 cm. Po posadzeniu wszystkie krzewy podlałam wodą. Teraz pozostaje tylko zabezpieczyć system korzeniowy młodych roślin przed zimą wysypując pod nimi korę i okrywając folią ogrodniczą. I czekamy do wiosny!

wtorek, 4 października 2011

Co kwitnie jeszcze w ogrodzie ?

                  Chciałam się trochę pobawić zdjęciami i chyba możliwościami nowego interfejsu. Poprzedni post inaczej mi się pisało i inaczej umieszczało zdjęcia.Mój ogród jest jeszcze bardzo kolorowy,choć to już pażdziernik.Dalie mają mało kwiatów ale jedne przekwitają to następne się rozwijają.Róże miniaturowe także nie pozostają w tyle. Kwitnie rącznik,groszek pachnący i wilec.
Zdjęcia,które umieściłam nie są najlepszej jakości bo są  robione telefonem komórkowym.

Rącznik,aksamitka,dalia karłowa
     Ale za to na pewno są moje własne.
     Wrzosy i chryzantemy potwierdzają że
      to naprawdę jest jesień.

                                       











                                                                 Ostatnie dwa zdjęcia to zerwane na popołudniowym spacerze po łące kwiaty i kolorowe jesienne liście. Moje koty często towarzyszą mi w tych spacerach.





Jesień w ogrodzie

Wrzesień był miesiącem bogatym w różnorodne prace w moim przydomowym ogrodzie.
Drzewa owocowe są młode i nie owocują jeszcze ale wymagają opieki. Tegoroczne wiosenne przymrozki nie oszczędziły ich,kwiaty wymarzły ,liście poschły i opadły.
Wprawdzie zazieleniły się ponownie ale trzeba było obciąć uschnięte gałązki i usunąć chore liście. Mam nadzieję że spalenie tych chorych części i stałe usuwanie chwastów
spod drzewek i krzewów a teraz nawożenie kompostem jak też wieloskładnikowym nawozem, którego podstawą jest potas,fosfor i magnez, zwiększy ich odporność na choroby i wymarzanie. Trawnik między drzewami i w części rekreacyjnej był we wrześniu systematycznie koszony,grabiony i podlewany. Zebrałam też już wszystkie ogórki,dynię,kabaczki. Również pomidory,choć nie wszystkie jeszcze dojrzały, włożyłam do kartonowych skrzyneczek i wstawiłam do ciemnej piwniczki. Zebrany i niestety już zjedzony został słonecznik. Był tak dobry że zapomnieliśmy zostawić ziarenka do posadzenia na przyszły rok. W warzywniku została jeszcze tylko cebula,marchew,pietruszka,seler. Dynia i kabaczek ma jeszcze dużo sporych zawiązków zapowiadających ładne owoce ale nie wiem czy mają szanse osiągnąć jakąś konkretną wielkość bo w październiku z pewnością nastąpi zmiana pogody. Na razie jest piękne słońce i potrafi dobrze przygrzać.
Na rabatach kwiatowych panoszą się wciąż piękne aksamitki,kwitnący rącznik i dalie. Zebrałam już nasiona aksamitek,wilca,pachnącego groszku,czerwonej ozdobnej fasoli.Na klombach przed frontem domu posadziłam kolejne wrzosy,szafirki,krokusy i tulipany. Muszę jeszcze pomyśleć o różach,rododendronach,azaliach, cyprysach i tujach. Ale o tym już jutro. Udało mi się zamieścić zdjęcia moich dalii które w/g zapowiedzi miały być białe a wyrosły jak widać na pierwszej fotografii bladoróżowe. Sąsiadujące z nimi krzewy mają kwiaty purpurowe i fioletowo-różowe. Tylko mała dalia karłowa ma kwiaty łososiowe.
Na ostatnim zdjęciu prezentuję rącznik. A teraz muszę przygotować harmonogram prac na październik.

sobota, 1 października 2011

Pomidorowy zawrót głowy

Pomidorowy zawrót głowy

Autorem artykułu jest Małgorzata Jakubczyk



Kto by pomyślał, że historia pomidora może być fascynująca? Pomidor początkowo był wielkości wiśni, dopiero Majowie i Aztekowie wyhodowali z niego owoc o znacznie większych rozmiarach. A gdy trafił do Europy, nikt nie chciał go jeść, ponieważ krążyła plotka, że owoc ten powoduje niebezpieczny szał miłosny lub jest trucizną.

Początkowo pomidory hodowane były w dalekim Meksyku, jednak różniły się one znacząco od tych, które znamy dzisiaj. Dlatego też, gdy w XVI wieku przybyły do Europy za sprawą Corteza, nie spotkały się z łaskawym przyjęciem. Małe i nieprzypominające smakiem dzisiejszych odmian, musiały czekać aż 300 lat, by poza atrakcyjnym wyglądem jako roślin ozdobnych, ktoś dostrzegł w nich także walory smakowe i zdrowotne. W Polsce zyskały sławę dopiero po I Wojnie Światowej i do razu zostały włączone do codziennej diety. Zaczęto porównywać je z równie smacznymi oraz podobnymi kształtem jabłkami; od nich też pomidory wzięły swą nazwę: pomme d'or, znaczy bowiem tyle, co złote jabłko.

Jednak pomidor to nie tylko atrakcyjny wygląd i uczta dla podniebienia, ale także solidna porcja składników niezbędnych dla prawidłowego funkcjonowania organizmu. Pomidory zawierają minimalną ilość kalorii, są natomiast bogatym źródłem potasu, który chroni przed nadciśnieniem tętniczym, wzmacnia mięśnie, nerwy, stabilizuje i chroni organizm przed chorobami serca. Drugim ważnym składnikiem jest likopen - wychwytuje wolne rodniki, zapobiegając chorobom nowotworowym. Poza tym w pomidorach znajdziemy wiele innych wartościowych składników: witaminę PP, odpowiedzialną za odpowiedni poziom cholesterolu oraz witaminę K, posiadającą właściwości przeciwzakrzepowe. Okazuje się więc, że pomidor to jeden z najlepszych naturalnych środków do walki z chorobami cywilizacji, takimi jak: udary, zawały, ataki serca i nowotwory. Co więcej, dowiedziono, że związki zawarte w pomidorach są o wiele lepiej przyswajalne w lekko przetworzonej formie, a więc pod postacią soków lub przecierów. Dlatego warto sięgać po dostępne na rynku przetwory z pomidorów.

Dla lubiących nowinki i dbających o zdrowie, Dawtona wraz z Fundacją Rozwoju Kardiochirurgii im. Prof. Z. Religi przygotowała Sok pomidorowy Siła Serca w puszce. Produkty z logo Siła Serca to wysokiej jakości żywność funkcjonalna, suplementy diety, „wellnes" i inne produkty, których technologia wytwarzania i receptura decyduje o ich prozdrowotnym charakterze. Receptury powstają min. we współpracy z placówkami naukowymi SGGW w Warszawie, AR Wrocław, AM w Warszawie, IZŻ w Warszawie.

W gronie takich prozdrowotnych produktów znajduje się właśnie nowy na rynku polskim Sok pomidorowy Siła Serca. Sok ten zawiera unikalną formułę zachowującą korzystne proporcje magnezu i potasu. Prozdrowotna wartość soku pomidorowego Siła Serca w porównaniu do innych soków pomidorowych jest jednak znacznie większa dzięki zastąpieniu używanej dotychczas soli - solą o zwiększonej zawartości magnezu i potasu, a obniżonej zawartości szkodliwego w nadmiarze sodu. Sok ten stanowi także źródło wielu niezbędnych do prawidłowego funkcjonowania organizmu witamin, mikro- i makroelementów oraz likopenu - jednego z najsilniejszych przeciwutleniaczy. Jest także bardzo pożywny, a do tego niskokaloryczny - cała puszka soku to tylko 45 kcal. Zamknięty w lekkim, poręcznym opakowaniu może być zabrany wszędzie i przez każdego, bez obawy o stłuczenie.

Część dochodu ze sprzedaży soku Siła Serca wspiera realizowany przez Fundację Rozwoju Kardiochirurgii w Zabrzu, program budowy prototypu i wdrożenia do praktyki klinicznej systemu wspomagania serca dla dzieci w wieku szkolnym, który umożliwi regenerację niewydolnego serca lub podtrzymanie jego funkcji w oczekiwaniu na transplantację. www.silaserca.pl

---

Poznaj Siłę Serca


Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Rośliny przeznaczone na żywopłot

Rośliny przeznaczone na żywopłot

Autorem artykułu jest Czesław Rogala



W artykule wymieniono rośliny przeznaczone na żywopłoty. Opisano również znaczenie i korzyści wynikające z zielonych ogrodzeń (żywopłoty), które czasami zastępują ogrodzenia tradycyjne.

Funkcje żywopłotu

- zasłona od ulicy,

- wydzielenie części ogrodu - utworzenie kameralnego zakątka lub oddzielenie mniej malowniczych jego fragmentów ( kompost, garaż itp)

- obrzeżenie trawnika lub rabaty,

- funkcje obronne.

Rośliny na żywopłoty formowane

- Larix decidua - modrzew europejski - jedno z niewielu drzew iglastych zrzucających igły na zimę. Latem igły zielone, na jesieni żółtopomarańczowe. Zasadnicze cięcie formujące wykonujemy w kwietniu.

- Juniperus scopulorum Blue Arrow - jałowiec skalny - niebieskawy, kolumnowy, odporny na mróz i choroby. Cięcie wykonujemy przed rozpoczęciem wegetacji, mniej więcej w marcu.

- Taxus baccata - cis pospolity - dobrze znosi zacienienie ( jak wszystkie zielone cisy), silnie rośnie. W ciągu trzech pierwszych lat po posadzeniu przycinamy na przełomie marca i kwietnia, w następnych latach skracamy w lipcu pędy o około 20/30% aż do uzyskania ostatecznej formy.

- Taxus media - cis pośredni - odmiany Hillii i Hicksii - formowanie tak jak cisa pospolitego. Hillii - odmiana męska, wiosną kwitnie na nżółto, Hicksii - odmiana żeńska, jesienią pojawiają się drobne owoce w czerwonych osnówkach - jest to jedyna nietrująca część rośliny>

- Thuja occidentalis - żywotnik zachodni - odmiany Brabant ( najszybsza z tui), Holmstrup ewentualnie Smaragd. Przycięcie wierzchołków pędów zdopinguje rośliny do intensywniejszego krzewienia się, przycinamy wiosną, drugie cięcie wykonujemy do końca lipca.

- Berberis thunbergii - berberys Thunberga - zielony krzew, jesienią przebarwia się na czerwono, można stosować również odmianę Atropurpurea o liściach bordowych przez całe lato. Przycinamy w kwietniu, drugie cięcie można wykonać do końca lipca.

- Buxus sempervirens - bukszpan wieczniezielony - zastosowanie przy tworzeniu obwódek przy ścieżkach. Cierpliwi mogą doczekać się wspaniałego żywopłotu, także większych rozmiarów. Po posadzeniu dobrze jest skrócić pędy o około 1/3. W późniejszych latach przycinamy w maju i na początku sierpnia.

---

Autor Czesław Rogala

http://ogrodrekreacja.blogspot.com/


Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl